Przejdź do głównej zawartości

Wielka księga kolorów

Staram się ograniczać zakupy książkowe do minimum. Serce trochę boli ale jednak czas przystopować i zastanowić się jakie koniecznie książki muszą zjawić się w dziecięcym pokoju, a jakie możemy sobie darować. Musiałam jednak skusić się na poniższą będąc w Biedronce:) Musiała być nasza.


Wydawnictwo Olesiejuk znów podbiło moje serce kolejną pozycją. Dzieciaki również będą zadowolone - możecie być tego pewni. 



Na początek mamy wspomnienie o barwach podstawowych oraz pochodnych, mieszaniu kolorów, paletę barw oraz znaczenie kolorów. Następnie przechodzimy do konkretnych kolorów, które cieszą oczy:)





Naprawdę fajnie i - co najważniejsze - porządnie wydana książka. Nie będę ukrywać, że i jak z wielką chęcią ją przeglądam:)

 Dostępna w cenie ok. 20zł!



Post w ramach czwartej edycji projektu:


                                                        Blogi biorące udział w projekcie

Komentarze

  1. Widząc nowe książeczki, których Młoda jeszcze nie ma, też nie potrafię się oprzeć i kupuję. Mimo, że zakładam sobie, że w tym miesiącu już wystarczy ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne tygodnia

Dzień z życia Czu

Ostatnio w Biedronce pojawiło się wiele ciekawych tytułów dla dzieci. Skusiłam się na parę pozycji. Urocza panda jednak zawędrowała do koszyka za drugim podejściem. Strasznie kusił mnie autor więc gdy tylko zobaczyłam, że ostała się ostatnia sztuka bez zastanowienia się na nią skusiłam.


Piosenki-Perełki Tomasza Klamana

Dziś o niepozornej, cieniutkiej książce z piosenkami Tomasza Klamana. Znajdziemy w niej dziesięć piosenek, które rozruszają każdego;)




Pędząca ciuchcia przywiozła nas po długim czasie:)

Nie było nas kawał czasu jednak postaramy się nadrobić braki:) Brak weny, czasu, inne zajęcia w życiu realnym sprawiły, że zaniedbałam nasz skromny kącik i to bardzo.

Dziś przybiegam do Was z cudowną książką dla mniejszych i większych. Prawdą jest, że wpis pojawić miał się wczoraj jednak spędziliśmy cały dzień poza domem. Jedyne o czym marzyliśmy po powrocie to - tak, tak - łóżko:)




Bąbelina ją uwielbia! Szczególnie kiedy może zabrać ciuchcię i śmigać z nią po całym domu.