Przejdź do głównej zawartości

Ukryj i znajdź czyli książka MAGIC w natarciu!

Powolnymi krokami zbliża się Dzień Dziecka. Stwierdziłam, że dobrym pomysłem na drobny upominek może być książka. Wiele z Was pewnie pomyśli "nic innowacyjnego", "to też wiem";)
Chodzi mi jednak o konkretną książkę przy której można się nieźle bawić szukając tego i owego. Dużej ilości tekstu tutaj nie uświadczymy.


Nasz egzemplarz jest już z nami od jakiegoś czasu i czeka na swoją kolej. Nie będę ukrywać, że Bąbelina jest jeszcze na nią za mała. Kombinuje z nią inne rzeczy niż trzeba:) Stwierdziłam jednak, że być może komuś przypadnie do gustu i postanowi sprezentować ją swojemu dziecku!



 Co tu dużo pisać - mamy 10 zadań, każde w innym miejscu. Mamy tekturową latarkę, ciemną folię i zadania do rozwiązania. Nic tylko łapać latarkę w dłoń i ruszać ku przychodzie...


Latarkę wsadzamy między folię, a stronę i już możemy odkrywać co się dzieje pod osłoną nocy:)





Jak dla mnie idealny prezent na Dzień Dziecka i nie tylko. Zabawa dla całej rodziny gwarantowana.


Post w ramach czwartej edycji projektu:


                                                        Blogi biorące udział w projekcie



Komentarze

  1. Ale to jest świetna książka. Zapisuję tytuł i udaję się na poszukiwania:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne tygodnia

Wielka księga kolorów

Staram się ograniczać zakupy książkowe do minimum. Serce trochę boli ale jednak czas przystopować i zastanowić się jakie koniecznie książki muszą zjawić się w dziecięcym pokoju, a jakie możemy sobie darować. Musiałam jednak skusić się na poniższą będąc w Biedronce:) Musiała być nasza.


Dotykanki dla maluszka

Gdy książki kontrastowe (o nich za jakiś czas) przestały nam wystarczać postanowiłam upolować książkę, którą Bąbelina mogłaby pomacać, wymiętosić itd. Już parokrotnie przyłapywałam ją na tym, że coś w książeczce dotyka i jest zdziwiona bo wszędzie to samo.
Moim skromnym zdaniem książek dotykowych gdzie dziecko może odkrywać różne faktury i materiały jest mało na naszym rynku. Oczywiście można pogrzebać w czeluściach internetu i znajdziemy nieco więcej. Trafiam m.in. na ładne książeczki materiałowe jednak w ich cenie mogę mieć całą serię Dotykanek, czasem coś jeszcze. Wybór raczej jest oczywisty.
Stwierdziłam jednak, że najpierw kupię jedną na próbę i zobaczymy co dalej. Padło na "Dotykanki. Zwierzęta".


Super zabawa i nauka z Zieloną Sową

Dzisiaj o serii książek od Zielonej Sowy, które jak tylko zobaczyłam chciałam mieć dla dziecka. W internecie kusiły mnie okładki, zaryzykowałam i zachwycam się nimi w 100%!:)