Przejdź do głównej zawartości

Bee, mee i kukuryku!

Książka Agaty Półtorak jest z nami już kawał czasu i przyznać muszę, że ciągle jest na czasie. Niepozorna książka, a tyle radości i zabawy!




Miałam pewne wątpliwości czy Bąbelina książkę polubi szczególnie, że początkowo nie budziła jej zainteresowania. Z drugiej strony ilustracje, moim zdaniem, powinny pasować większości posiadaczy ww. pozycji.




W momencie kiedy pojawił się odpowiedni czas mała czytelniczka sama zainteresowała się książką, sama wyszukiwała ją wśród innych książek i zaganiała mnie lub odwiedzające babcie do wspólnej zabawy. W tajemnicy powiem, że tata jak i dziadkowie również musieli wykazać się umiejętnością naśladowania odgłosów zwierząt.



Bąbelina dość szybko sama przedstawiła nam swój talent:) Zapewne w dużej mierze pomogła jej w tym ta mała, skromna książka. Skromna i wielka zarazem. 
Obawiałam się o papierowe kartki jednak są one dość sztywne, a i dziecko bardziej zainteresowane jest tym co jest na obrazku niż kombinowaniem co by było gdybym...;) Chociaż swoje i tak przeszła i trzyma się naprawdę dobrze. 

Cena okładkowa: 17zł



                                                    Post w ramach czwartej edycji projektu :


                                                        Blogi biorące udział w projekcie

Komentarze

Popularne tygodnia

Dzień z życia Czu

Ostatnio w Biedronce pojawiło się wiele ciekawych tytułów dla dzieci. Skusiłam się na parę pozycji. Urocza panda jednak zawędrowała do koszyka za drugim podejściem. Strasznie kusił mnie autor więc gdy tylko zobaczyłam, że ostała się ostatnia sztuka bez zastanowienia się na nią skusiłam.


Piosenki-Perełki Tomasza Klamana

Dziś o niepozornej, cieniutkiej książce z piosenkami Tomasza Klamana. Znajdziemy w niej dziesięć piosenek, które rozruszają każdego;)




Pędząca ciuchcia przywiozła nas po długim czasie:)

Nie było nas kawał czasu jednak postaramy się nadrobić braki:) Brak weny, czasu, inne zajęcia w życiu realnym sprawiły, że zaniedbałam nasz skromny kącik i to bardzo.

Dziś przybiegam do Was z cudowną książką dla mniejszych i większych. Prawdą jest, że wpis pojawić miał się wczoraj jednak spędziliśmy cały dzień poza domem. Jedyne o czym marzyliśmy po powrocie to - tak, tak - łóżko:)




Bąbelina ją uwielbia! Szczególnie kiedy może zabrać ciuchcię i śmigać z nią po całym domu.