Przejdź do głównej zawartości

Pędząca ciuchcia przywiozła nas po długim czasie:)

Nie było nas kawał czasu jednak postaramy się nadrobić braki:) Brak weny, czasu, inne zajęcia w życiu realnym sprawiły, że zaniedbałam nasz skromny kącik i to bardzo.

Dziś przybiegam do Was z cudowną książką dla mniejszych i większych. Prawdą jest, że wpis pojawić miał się wczoraj jednak spędziliśmy cały dzień poza domem. Jedyne o czym marzyliśmy po powrocie to - tak, tak - łóżko:)




Bąbelina ją uwielbia! Szczególnie kiedy może zabrać ciuchcię i śmigać z nią po całym domu.




Z racji swojej funkcji wydawnictwo zaserwowało czytelnikom porządne wydanie - sztywne, grube strony są wręcz nie do zdarcia. Dodam, że córka potrafi swoje kombinować z książkami w chwili zapomnienia. Obserwuje pędzącą ciuchcie, ciągnie za wybraną stronę. Zdarza się, że książka służy jej za taborecik wszak czasem trzeba odpocząć:) I nie ma zmiłuj - matka przestała już gadać, że książki czytamy i oglądamy;) Bąbelina wie swoje!


Mamy do wyboru 4 trasy - pola i łąki, jezioro, miasteczko oraz zoo.

Dodam, że pozycja budzi zachwyt również innych dzieci jak i ich rodziców. Moim zdaniem idealny pomysł na prezent dla młodszego i starszego dziecka bez względu na płeć.


To jak? Ktoś jest chętny na wycieczkę?



Pędzącą ciuchcię wydało wydawnictwo Olesiejuk. Koszt ciuchciowej przygody to ok. 30zł.

Komentarze

  1. Moje dziewczyny uwielbiają pociągi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja córka uwielbia jeździć komunikacją miejską:) Normalna rzecz, a cieszy;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne tygodnia

Ukryj i znajdź czyli książka MAGIC w natarciu!

Powolnymi krokami zbliża się Dzień Dziecka. Stwierdziłam, że dobrym pomysłem na drobny upominek może być książka. Wiele z Was pewnie pomyśli "nic innowacyjnego", "to też wiem";)
Chodzi mi jednak o konkretną książkę przy której można się nieźle bawić szukając tego i owego. Dużej ilości tekstu tutaj nie uświadczymy.


Wielka księga kolorów

Staram się ograniczać zakupy książkowe do minimum. Serce trochę boli ale jednak czas przystopować i zastanowić się jakie koniecznie książki muszą zjawić się w dziecięcym pokoju, a jakie możemy sobie darować. Musiałam jednak skusić się na poniższą będąc w Biedronce:) Musiała być nasza.