Przejdź do głównej zawartości

Super zabawa i nauka z Zieloną Sową

Dzisiaj o serii książek od Zielonej Sowy, które jak tylko zobaczyłam chciałam mieć dla dziecka. W internecie kusiły mnie okładki, zaryzykowałam i zachwycam się nimi w 100%!:)




Chociaż nauka liter, liczb, kolorów oraz przeciwieństw jeszcze przed nami to i tak mała od czasu do czasu zachwyca się barwnymi rysunkami oraz okładkami - dotykając obrazków coś pod paluchami się dzieje więc jest zachwycona! Dość z płaskimi obrazkami (chociaż na okładce;)).

Zresztą zobaczcie sami - czy nie są to książki godne uwagi? Moim skromnym zdaniem warto je mieć!































Jestem nimi oczarowana, Bąbelina również zwraca na nie uwagę. Zielona Sowa odwaliła kawał dobrej roboty wydając "Poznaję świat ze zwierzętami". Książki można złapać w czeluściach internetu już od około 12zł/sztuka.







Post w ramach drugiej edycji projektu "Przygody z Książką" organizowanego przez Dziką Jabłoń. 



Komentarze

  1. Piękna seria. Pierwszy raz ją widzę. Z którego są roku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2014:)
      Pierwszy raz zobaczyłam w księgarni internetowej i zamawiałam w ciemno. Na blogach cisza... A szkoda bo są warte uwagi.

      Usuń
  2. Mnie zachwyca już sama okładka, a co dopiero środek! Rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie okładki sprawiły, że zaryzykowałam:)

      Usuń
  3. Wyglądają bardzo ciekawie, piękne ilustracje!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie się za nimi rozejrzę i zakupię za jakiś czas :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja Córcia natomiast jest już ciut za duża na takie książeczki ale rzeczywiście wyglądają fajnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie, może córcia coś my z nich wykrzesała dla siebie;)

      Usuń
  6. Fantastyczne! Przepięknie ilustrowane. Starszakowi można dać zadanie- sprawdź czy tych rybek na pewno jest 100, no i mamy pół godziny dla siebie :)))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne tygodnia

Ukryj i znajdź czyli książka MAGIC w natarciu!

Powolnymi krokami zbliża się Dzień Dziecka. Stwierdziłam, że dobrym pomysłem na drobny upominek może być książka. Wiele z Was pewnie pomyśli "nic innowacyjnego", "to też wiem";)
Chodzi mi jednak o konkretną książkę przy której można się nieźle bawić szukając tego i owego. Dużej ilości tekstu tutaj nie uświadczymy.


Wielka księga kolorów

Staram się ograniczać zakupy książkowe do minimum. Serce trochę boli ale jednak czas przystopować i zastanowić się jakie koniecznie książki muszą zjawić się w dziecięcym pokoju, a jakie możemy sobie darować. Musiałam jednak skusić się na poniższą będąc w Biedronce:) Musiała być nasza.