Przejdź do głównej zawartości

Pierwsze książeczki Tony'ego Wolfa: Morze

 Przekopując kosz w Biedronce zaintrygowała mnie okładka. Środek też niczego sobie więc stwierdziłam, że biorę:) I był to strzał w 10!




Ilustracje są miłe dla oka. Można troszkę z nią kombinować aby dziecko się nie nudziło. Ma coś takiego w sobie, że budzi ogromny zachwyt!:) Sprawdzone! Będąc w żłobku pokazywałam ją dzieciakom, zakres wieku 1-2,5 lat - brzdące prawie siedziały na mnie jak tylko brałam ją do ręki. Często słyszałam również "Ciocia, morze". Wreszcie przyszedł czas na Bąbelka. 10 m-cy zbliża się dużymi krokami, mała jest rannym ptaszkiem więc przetestowałam na niej i ....  mam z rana 10 minut na obudzenie się;) (Hurra, hurra, hurra).









Wydawnictwo Olesiejuk znów nie zawiodło. Urok pewnie w tym, że w książce znajdzie coś dla siebie mały i duży. Drugi plus to mało tekstu i popis musi dać rodzic lub gdy dziecko starsze wspólnie można szaleć z historią - od zabawy w piasku, po podwodne odkrycia, a kończąc na pracy w porcie.

Jestem ciekawa pozostałych tytułów tj. Na wsi, Pojazdy. Zwierzęta. Seria już trochę na naszym rynku jest jednak spokojnie możemy ww. książki dostać. Problem może być tylko z ostatnią pozycją.

Pierwsze książeczki T. Wolfa to koszt 6-10zł za sztukę:) Książka całokartonowa.

Komentarze

  1. Lubię biedronkowe kosze z książkami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również:) Właśnie zerkałam na ich stronę i parę pozycji wpadło mi w oko.

      Usuń
  2. Szkoda, że u nas w Biedronce ich nie było. Same książki dla dorosłych, a z dziecięcych same resztki. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto jednak szukać w księgarniach internetowych. A książkę dorwałam prawie 2 lata temu;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne tygodnia

Ukryj i znajdź czyli książka MAGIC w natarciu!

Powolnymi krokami zbliża się Dzień Dziecka. Stwierdziłam, że dobrym pomysłem na drobny upominek może być książka. Wiele z Was pewnie pomyśli "nic innowacyjnego", "to też wiem";)
Chodzi mi jednak o konkretną książkę przy której można się nieźle bawić szukając tego i owego. Dużej ilości tekstu tutaj nie uświadczymy.


Wielka księga kolorów

Staram się ograniczać zakupy książkowe do minimum. Serce trochę boli ale jednak czas przystopować i zastanowić się jakie koniecznie książki muszą zjawić się w dziecięcym pokoju, a jakie możemy sobie darować. Musiałam jednak skusić się na poniższą będąc w Biedronce:) Musiała być nasza.